Migracja hostingu u nas jest bez dopłaty przy przejściu na hosting WordPress lub sklep albo na serwer VPS. Przenosimy pliki, bazę i skrzynki. Domeny nie musisz przenosić — wystarczy zmiana DNS u obecnego rejestratora. Zgłoszenie składasz na stronie przenieś hosting.

Co przenosimy

Strona: pliki i baza. Po wgraniu sprawdzamy, czy strona wstaje na naszym adresie zanim ruszysz DNS. WordPress i PrestaShop wymagają podmiany adresu w konfiguracji, jeśli test idzie na innej domenie. Sklep dodatkowo: cron, moduły płatności, ścieżki do zdjęć. Poczta: skrzynki i hasła albo kopie wiadomości, jeśli stary hosting oddaje pliki IMAP. Samo założenie pustych skrzynek nie jest migracją poczty — stare maile zostają u poprzedniego operatora, dopóki ich nie skopiujemy.

Czego nie przenosimy w ciemno: konta z wirusem, strony bez kopii (gdy stary hosting już nie działa i nie ma backupu) oraz licencji, które są przypisane do poprzedniego adresu IP. Zhakowaną stronę najpierw czyścimy, albo mówimy wprost, że stawiamy czystą i wgrywamy treść z ostatniej zdrowej kopii.

Jak uniknąć przerwy

Dzień albo dwa przed zmianą obniż TTL domeny do kilkunastu minut. Stawiamy kopię u nas i sprawdzamy ją na adresie technicznym albo w pliku hosts. Jak strona i formularz działają, przestawiasz rekordy A i MX. Poczta i strona mogą iść osobno: MX zostaje u starego operatora, dopóki skrzynki nie są skopiowane. Ruch wraca do nas w czasie TTL, zwykle w ciągu godziny, nie „natychmiast na całym świecie”.

Przez dobę po zmianie nie kasuj konta u starego operatora. Część resolverów jeszcze tam zagląda. Formularze i płatności testujemy już na nowym DNS: zamówienie na złotówkę, mail z formularza, logowanie do panelu. Dopiero wtedy zamykamy stare konto.

Co przygotować

  • Adres panelu starego hostingu i login, albo aktualny zrzut plików i bazy.
  • Listę domen i skrzynek, które mają działać po przeniesieniu.
  • Dostęp do DNS (rejestrator), nawet jeśli hostingu nie zmieniasz u tej samej firmy.
  • Informację, czy na stronie jest sklep, cron i nietypowe PHP.

Hasła po migracji zmieniamy, jeśli leciały mailem w otwartym wątku. Dostęp do starego panelu służy tylko do odczytu kopii.

Hosting czy od razu VPS

Jedna strona, jeden sklep o zwykłym ruchu i poczta firmowa lądują na hostingu z Pleskiem. Aplikacja z własnymi procesami, kilka dużych sklepów albo wymóg roota ląduje na VPS. Jak nie wiesz, napisz co dziś działa i jaki jest problem (wolno, drogo, brak kopii, brak wsparcia). Nie przenosimy małej wizytówki na VPS tylko dlatego, że „VPS brzmi poważniej”.

Po migracji warto od razu ustalić, kto robi aktualizacje. Samo nowe konto nie pilnuje WordPressa. Do tego jest opieka nad WordPressem albo pakiet utrzymania. Panele, z których przenosisz konto, opisuje tekst DirectAdmin, Plesk i cPanel — na naszym hostingu współdzielonym zostaje Plesk, nawet jeśli wcześniej byłeś na innym panelu.

Poczta w trakcie przenosin

Najwięcej zgłoszeń po migracji dotyczy maili, nie strony. Stary serwer jeszcze przyjmuje pocztę, nowy już ma strony. Albo odwrotnie: MX poszedł za wcześnie i maile wpadają na puste skrzynki. Dlatego MX zmieniamy dopiero, gdy skrzynki istnieją i stare wiadomości są skopiowane, a przez ten czas strona może już wskazywać na nas. Ludzie w firmie dostają nowe hasła albo te same, jeśli import haseł się udał — i tak prosimy o zmianę po zakończeniu.

Programy pocztowe (Outlook, telefon) często trzymają stary serwer w konfiguracji. Samo przestawienie DNS nie przelogowuje aplikacji. Konfigurator na stronie pokazuje właściwe nazwy serwerów. Warto wysłać go ludziom w dniu zmiany, inaczej „poczta nie działa” oznacza stary IMAP w telefonie.

Sklep w trakcie migracji

Na czas przerzucania PrestaShop albo WooCommerce nowe zamówienia powinny iść w jedno miejsce. Najczyściej: sklep na starym hoście zostaje czynny, kopia u nas jest testowa, a DNS zmieniamy w oknie, w którym ktoś z Was może złożyć zamówienie próbne. Zamówienia złożone na starym serwerze po zrzucie bazy nie przeniosą się same. Dlatego zrzut bazy robimy tuż przed przełączeniem, nie dzień wcześniej w trakcie promocji. Jak sklep musi przyjmować płatności bez przerwy, zostawiamy stary adres do końca testu i dopiero wtedy obniżony TTL robi robotę.

Kiedy migracji nie zaczynamy

Nie ruszamy DNS w piątek po południu i nie ruszamy go w dniu, w którym sklep ma kampanię. Nie zaczynamy bez dostępu do DNS albo bez kopii. Nie kasujemy starego konta tego samego dnia. Jak stary hosting już nie działa i nie ma kopii, mówimy to przed startem: odtworzymy tyle, ile da się wyciągnąć z Google i z maili, a nie „pełną stronę”. Lepiej usłyszeć to na początku niż po opłaceniu przeniesienia.